Artykuł sponsorowany
Jak awaria pompy w układzie common rail wpływa na wtryskiwacze i filtr paliwa

Nierówna praca silnika na biegu jałowym i nieprzyjemne szarpanie podczas przyspieszania często kierują pierwsze podejrzenia na wtryskiwacze. Kierowcy diesli mają tendencję do obwiniania właśnie tych podzespołów za wszelkie problemy z dawkowaniem paliwa. Opadające obroty i głośniejsze klekotanie jednostki napędowej potrafią zdezorientować nawet doświadczonych użytkowników aut. W wielu przypadkach źródło awarii ukrywa się jednak znacznie wyżej w skomplikowanym układzie zasilania. Prawdziwym winowajcą nierzadko okazuje się pompa wysokiego ciśnienia pracująca w systemie common rail. Zacierający się mechanizm nie potrafi dostarczyć do listwy stabilnego ciśnienia roboczego. Brak odpowiednich parametrów tłoczenia błyskawicznie zaburza pracę precyzyjnych końcówek wtryskowych. Błędna interpretacja fizycznych objawów i wymiana niewłaściwych części naraża właściciela na podwójne koszty serwisowe.
Nakładające się symptomy usterek układu zasilania
Wyraźny spadek mocy silnika pod obciążeniem oraz trudny rozruch należą do podstawowych sygnałów awarii. Te same anomalie występują przy nieszczelnościach wtryskiwaczy, jak i przy niewydolnej pompie wysokiego ciśnienia. Sterownik jednostki napędowej monitoruje parametry za pomocą elektronicznego czujnika umieszczonego na listwie dystrybucyjnej. Komputer nie potrafi samodzielnie określić, który element uległ mechanicznemu zużyciu. Rejestruje on jedynie spadki ciśnienia roboczego poniżej wartości zapisanych w mapie silnika. Na ekranie testera diagnostycznego pojawiają się wtedy kody błędów P0087 lub P0088. Warsztat musi dokładnie przeanalizować parametry rzeczywiste podczas jazdy próbnej przed podjęciem decyzji o rozbiórce układu.
Niepokojącym sygnałem jest zawsze obecność opiłków metalu na dnie obudowy filtra paliwa. Mieniące się drobiny świadczą o trwającym procesie łuszczenia się bieżni, krzywek i wałków w obudowie pompy. Główny filtr paliwa stara się chronić resztę drogocennego układu przed nagłą katastrofą. Zdolność chłonna wkładu filtrującego ulega gwałtownemu wyczerpaniu przy stałym napływie opiłków. Mikroskopijne cząstki metalu przedostają się ostatecznie przez gęstą warstwę bibuły filtracyjnej. Wędrują stamtąd twardymi przewodami ciśnieniowymi wprost do niezwykle delikatnych zaworków sterujących dawką. Stalowy pył działa na gładkie powierzchnie iglic niczym agresywna pasta polerska.
Jakość tankowanego oleju napędowego ma w całym tym procesie absolutnie krytyczne znaczenie. Obecność wody w zbiorniku paliwa błyskawicznie zrywa cienki film smarny wewnątrz aluminiowej obudowy pompy. W nowoczesnych systemach osiągających ciśnienie rzędu dwóch tysięcy barów zjawisko to wywołuje niszczącą kawitację. Brak odpowiedniego smarowania powoduje natychmiastowe zacieranie precyzyjnych elementów tłoczących na sucho. Wytworzone mikrozanieczyszczenia błyskawicznie zapychają mikrootwory rozpylaczy w samej komorze spalania. Silnik zaczyna mocno dymić na czarno i w bardzo krótkim czasie przechodzi w tryb awaryjny.
Kwalifikacja podzespołów i weryfikacja zniszczeń
Precyzyjna diagnoza przeprowadzona na stole probierczym pozwala ostatecznie rozdzielić winę między poszczególne elementy systemu common rail. Fachowcy badają tam rzeczywistą wydajność pompy oraz sprawdzają przelewy i dawki wtryskiwane przez poszczególne cylindry. Kompleksowa naprawa pompowtryskiwaczy wymaga uprzedniego wyeliminowania źródła metalowego pyłu ze wszystkich kanałów przepływowych. Pozostawienie starego osadu w przewodach doprowadziłoby do całkowitego zatarcia zregenerowanych części zaledwie po kilkunastu minutach pracy jednostki. Właściwa technologia serwisu narzuca bardzo rygorystyczne zasady utrzymania absolutnej higieny podczas prac montażowych.
W autoryzowanym punkcie Bosch Diesel Service CERKA diagnoza podzespołów opiera się na zaawansowanym sprzęcie pomiarowym firmy Hartridge. Demontaż uszkodzonej pompy na części pierwsze ujawnia mechanikom faktyczną skalę wewnętrznych zniszczeń. Głębokie rysy na wałku głównym lub uszkodzenia zaworów sekcji tłoczącej ostatecznie decydują o całkowitym zakresie prac regeneracyjnych. Obecność stalowych wiórów wymusza na pracownikach serwisu obligatoryjne płukanie całego zbiornika paliwa. Procedura bezpieczeństwa obejmuje również ultradźwiękowe czyszczenie listwy dystrybucyjnej oraz bezwzględną wymianę filtra głównego na nowy egzemplarz.
Samo przygotowanie zepsutych części do transportu wymaga od każdego mechanika odpowiedniej staranności i dyscypliny. Wyjęte z bloku silnika wrażliwe elementy trzeba natychmiast zabezpieczyć specjalnymi zaślepkami z tworzywa sztucznego. Blokuje to dostęp szkodliwego kurzu z przestrzeni warsztatowej do wewnętrznych kanałów doprowadzających paliwo. Karta zlecenia zawsze powinna zawierać dokładną historię występowania usterek w diagnozowanym pojeździe. Wyraźna notatka o opiłkach znalezionych podczas wcześniejszego serwisu olejowego ogromnie przyspiesza techniczny proces weryfikacji laboratoryjnej.
Szybkie zlokalizowanie głównego źródła problemów technicznych pozwala uratować dużą część drogiego osprzętu silnika przed całkowitą degradacją. Kontynuowanie codziennej jazdy z wyraźnie zacierającą się pompą paliwową to najgorsza z możliwych decyzji zarządczych kierowcy. Krążące bezustannie w układzie drobiny metalu systematycznie niszczą każdy napotkany zawór i uszczelnienie. Prawidłowe zidentyfikowanie mechanicznej wady na wczesnym etapie szarpania ogranicza ostateczną naprawę do zaledwie jednego kluczowego elementu. Odwlekanie koniecznej wizyty u specjalistów zawsze kończy się gigantycznym rachunkiem za wymianę kompletnego systemu zasilania pojazdu.



