Artykuł sponsorowany
Jak przygotować Mercedesa z Japonii do pierwszej polskiej zimy i codziennej jazdy

Samochody z rynku japońskiego cieszą się dużym uznaniem ze względu na rygorystyczne przeglądy i tamtejszą kulturę motoryzacyjną, która sprzyja utrzymaniu pojazdów w świetnej kondycji. Wielu kierowców odbierających swój wymarzony pojazd jest pod silnym wrażeniem jego stanu wizualnego oraz znikomego przebiegu. Warto jednak pamiętać, że specyfikacja techniczna z Kraju Kwitnącej Wiśni mocno różni się od wymogów europejskich, co staje się zauważalne tuż po opuszczeniu placu importera. Przejście z łagodnego klimatu wyspiarskiego i gładkich dróg do polskiej rzeczywistości drogowej wymaga podjęcia konkretnych kroków. Pojazd trzeba odpowiednio skonfigurować, aby bezpiecznie i komfortowo służył podczas kapryśnej zimy oraz codziennych dojazdów. Zignorowanie podstawowych różnic eksploatacyjnych może szybko doprowadzić do problemów z badaniami technicznymi lub do przedwczesnego zużycia kluczowych podzespołów.
Weryfikacja techniczna i dostosowanie elektroniki przed pierwszą trasą
Przed wyruszeniem w dłuższą drogę wylicytowanym pojazdem należy dokładnie sprawdzić kluczowe układy, które odpowiadają za bezpieczeństwo i zgodność z lokalnymi przepisami. Priorytetem jest weryfikacja przedniego oświetlenia. Fabryczne reflektory mijania w autach projektowanych na rynek azjatycki posiadają symetryczny snop światła, który na europejskich drogach oślepiałby innych uczestników ruchu. Zmiana lamp na wariant asymetryczny jest bezwzględnym wymogiem warunkującym dopuszczenie pojazdu do ruchu w Polsce. Proces ten realizuje się poprzez fizyczną wymianę całych kloszy lub wklejenie odpowiednich przesłon soczewkowych. Następnym krokiem jest sprawdzenie płynów eksploatacyjnych. W japońskim klimacie stosuje się inne parametry chłodziw, dlatego płyn w chłodnicy musi zostać zastąpiony preparatem, który zapewnia ochronę układu przed zamarzaniem do minus trzydziestu siedmiu stopni Celsjusza. Zimowy przegląd obejmuje również wymianę płynu hamulcowego na gęstszy standard DOT4 niskotemperaturowy oraz wymianę płynu do spryskiwaczy. Ponieważ auta z aukcji najczęściej docierają do Europy na ogumieniu letnim, założenie kompletu zimowego przed pierwszymi mrozami stanowi absolutną konieczność.
Współczesne roczniki wymagają także głębszej ingerencji w systemy pokładowe. Cenione przez miłośników motoryzacji mercedesy sprowadzane z japonii są fabrycznie wyposażone w moduły multimedialne NTG komunikujące się wyłącznie za pomocą azjatyckich znaków. Przeprowadzenie profesjonalnego kodowania jednostki sterującej pozwala na pełną polonizację menu i odblokowanie map nawigacyjnych. Wgrywane jest wtedy oprogramowanie czytające europejskie częstotliwości fal radiowych. Zlecając import bezpośrednio firmie Jankescar Patryk Tatarczak, nabywca odbiera auto już wstępnie zweryfikowane pod kątem legalności i sprawności. Mimo że systemy aukcyjne pokroju USS dostarczają precyzyjne karty oceny kondycji blacharskiej, pierwszy duży serwis w Polsce pomaga uporządkować pełną historię obsługi i wyłapać ewentualne mikrouszkodzenia gumowych elementów zawieszenia.
Ochrona podwozia i nawyki chroniące auto podczas polskiej zimy
Warunki atmosferyczne panujące w Europie Środkowej stanowią zupełnie nowe wyzwanie dla samochodów sprowadzanych z Azji. Japońskie drogi podczas zimy rzadko bywają posypywane agresywnym chlorkiem sodu, dzięki czemu podwozia sprowadzanych stamtąd maszyn zachowują fabryczną czystość przez dekady. Rodzima sól drogowa to jedno z największych zagrożeń dla blacharki. Badania materiałowe wykazują, że obecność soli chemicznej na mokrych elementach przyspiesza procesy korozyjne nawet siedmiokrotnie. Z tego powodu niezabezpieczone profile zamknięte i stalowe wahacze błyskawicznie poddają się rdzewieniu. Od razu po zarejestrowaniu pojazdu należy zabezpieczyć podłogę i nadkola specjalistycznymi preparatami na bazie wosków lub mas bitumicznych. Regularne spłukiwanie błota pośniegowego na myjniach bezdotykowych z wykorzystaniem lancy skierowanej pod spód auta stanowi podstawę zimowej pielęgnacji.
Skrajnie niskie temperatury negatywnie wpływają także na gumowe uszczelki drzwi bezbramkowych oraz szyberdachów. Guma pod wpływem mrozu traci swoją elastyczność i często mocno przywiera do metalu. Aplikacja smarów silikonowych uelastycznia powierzchnię styku i zapobiega wyrywaniu fragmentów uszczelek przy siłowym otwieraniu drzwi. Zmienić muszą się również nawyki samego kierowcy, szczególnie jeśli pojazd użytkowany jest głównie w gęstym ruchu miejskim. Bardzo krótkie dystanse pokonywane na niedogrzanym bloku silnika prowadzą do szybkiego skraplania się wody w układzie wydechowym oraz znacznego osłabienia baterii. W samochodach segmentu premium, które nieustannie pobierają prąd do zasilania kilkudziesięciu sterowników, spadek napięcia skutkuje chaotycznymi błędami w komputerze pokładowym. Zimą warto regularnie kontrolować parametry akumulatora testerem obciążeniowym i cyklicznie doładowywać go podczas dłuższych przejazdów.
Adaptacja pojazdu z rynku azjatyckiego do europejskich realiów dzieli się na dwa odrębne etapy. Pierwszy z nich to jednorazowe, lecz kluczowe inwestycje, obejmujące wymianę przednich reflektorów, modyfikację częstotliwości radiowych oraz gruntowny serwis płynów eksploatacyjnych, co w ogóle warunkuje legalny wyjazd na drogi. Drugi etap sprowadza się już do codziennej świadomości właściciela i konsekwentnego dbania o zabezpieczenie antykorozyjne czy stan naładowania baterii. Ścisłe przestrzeganie zimowych reżimów serwisowych gwarantuje, że bogato wyposażone i rzetelnie utrzymane pojazdy z Dalekiego Wschodu posłużą bezpiecznie przez długie lata. Zrozumienie różnic klimatycznych pozwala zachować ich pierwotny charakter na dłużej, chroniąc przed negatywnymi skutkami ubocznymi surowej aury.



